Forum Pacjenci substytucyjni -łączmy się! Strona Główna Pacjenci substytucyjni -łączmy się!
Polscy pacjenci substytucyjni i zwolennicy terapii w duchu Redukcji Szkód
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Jesteś na metadonie?Chcesz cos zmienić?Opisz swoje wrażenia
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Pacjenci substytucyjni -łączmy się! Strona Główna -> metadon i co dalej
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Jak oceniasz programy metadonowe w Polsce?
dobre
25%
 25%  [ 10 ]
średnie
42%
 42%  [ 17 ]
złe
32%
 32%  [ 13 ]
Wszystkich Głosów : 40

Autor Wiadomość
masia44
zalozyciel



Dołączył: 07 Cze 2006
Posty: 542
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Skąd: kraków
Płeć: nika

PostWysłany: Wto 17:40, 26 Sie 2008    Temat postu:

Czesc
Regulaminu programow metadonowych jako takich nie ma. Kazda instytucja,kazdy program sam ustala taki regulamin.W ustawie o substytucji napisano ze pacjent moze dostawac metadon do domu z waznych powodow do 7 dni.Tych waznych powodow nie okreslono pozostawiając to kierownikom programow.
Ja widze jedno wyjscie,zebrac pare osob i zalozyc legalne stowarzyszenie ktore walczyloby o prawa pacjenta substytucyjnego.Z kazdej sytuacji jest wyjscie czasem trzeba je samemu wykopac.
Coz ci moge poradzic?Znajdz wsparcie w organizacjach pracujacych dla osob uzaleznionych na swoim terenie.szukaj sojusznikow wsrod pacjentow,racja i prawo jest po twojej stronie a i w kupie sila
powodzenia w walce o swoje
maśka


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
:):):)
Gość






PostWysłany: Śro 11:14, 27 Sie 2008    Temat postu:

Dziekuje za odpowiedz Wesoly
JESTES WIELKA Wesoly
Pozdro Wesoly
Powrót do góry
beta a
Gość






PostWysłany: Śro 13:10, 27 Sie 2008    Temat postu: zaświadczenie o pracy

Drogi Gościu z <SmutnySmutnySmutny>
Z tego co mi wiadomo z Poradni, w prostych słowach:
- w Ustawie pojawił sie albo załącznik,albo nowe rozporządzenie do ustawy;gdzie okreslono te "wyjątkowe,wazne sytuacje" bardziej jasno
Jasniej niz na początku,bo zawsze były podane 3,4 przykładytych waznych powodów.
- na naszym programie tez wymagane jest to zaswiadczenie;

Obecnie na 7dni nalezy conajmniej 2 razy sie zgłosic do Poradni.
nawet OSOBY PRACUJĄCE,UCZACE SIE,WYCHOWUJĄCE MAŁE DZIECKO
- i tego sie poradnia ,personel trzyma.Oczywiście,litera prawa nie jest bezduszna,i np.pracujący dojeżdżający dodatkowo 100 czy 200km,po jakims czasie,może dostac na 7dni.

Ale tak osobiście,to mysle,jestem przekonana,że i tak
miałes b.dobrze!!przez 8 lat raz na tydzień wpadac do poradni.
Czy słyszałes kiedys,że NFZ płaci za metadon - to zapewne wiadome..Ale płaci za...wizyte każdego z nas na programie.!!!jesli ktos pije tylko - a nie będzie pojawiał sie w Poradni - to za co wtedy NFZ ma zapłacic lekarzowi,czy dla całego personelu - nie wiem,nie siegam tak dogłębnie.
- ale wiadomo,że za nic pieniążków NFZ nie da!!!!
Po prostu - kazde przyjście na program,na wizyte do lekarza,czy na terapie - za to własnie sa pieniądze z NFZ.I na metadon,i na utrzymanie placówki;i opłacenie różnych innych rzeczy(chocby prąd za korzystanie ze świetlicy,TV czy radia przez pacjentów też! Juz nie będe wyliczać - wystarczy niech kazdy pomysli o utrzymaniu budynku,czy wynajęcia go;czy tez zatrudnienia personelu - dania nam jakiegos miejsca do kawy czy herbaty;i w końcu forsa na sam metadon;na który całości miasto nie daje)
To co napisane wyzej szczerze,uważam za tak samo ważny problem jak wszelkie inne ścisle z "otoczką" leczenia związane!!
czy myslimy o tym - kto za..smieci wyzwóz płaci - nikt?
- za energie,a nawet jak nie;to płace pielęgniarki??A cała reszta - kubaczki;termometry,leki doraxnie nam dawane..Telefony,wyposażenie wszystkiego??
- a jesli jeszcze jest na programie ktos bez zameldowania,czyli nie jest ubezpieczony - Na Niego "skladaja sie" wszyscy inni..! Uwaga
(to przypadkiem usłyszałam od dr ,w jakiejs sytuacji )
Ważne jest to,wbrew pozorom ! że nie pokazując sie,nie przychodząc na Program Substytucyjny - jakim cudem to maja iść za nami pieniądze??!! Uwaga
czsem warto dalej niz własny obszar 50cm dookoła nas sięgnąć spojrzeniem,myslą. Bo w egocentryzm łatwo choremu wpaść,ij!b.łatwo - ...[ja,biedna ofiara całego zła!!i swiata,i wszystkich ludzi - kazdy przeciw mnie,na złość jakby...]
- eee...bez przesadyzmu! czy tylko TY jestes na świecie,żeby wszyscy wokół tylko narkomanii chodzili na paluszkach?
- tylko żeby ustawy o narkotykach były dyskutowane?
- tylko my,cpuni - jestesmy NAj -poszkodowani WE WSZYSTKIM..??
czy tak.....naprawde jest,ludzie..pytam jak najbardziej swiadomie - pokazując też ,co mi przeszkadza,a raczej co bardzo mi sie nie podoba...
W naszych czasach uznac sie za ofiare - mając,raczej prowadząc tryb życia usera..??
No,to juz egoizm co najmniej.
Bo chociaz nikt do nas nie celije.Możemy nie iść do pracy - bo grzanie dało rente niektórym..
Sa ludzie - którzy do szpitala nigdy nie trafią - bo to"tylko zapijaczona,zawszona z ulicy"
I mysmy świadomie choc kawałek czasu takie zycie wybierali...I było nam z tym dobrze..
- sa zas tacy,co nie wiedzą jak smakuje samodecydowanie! nie dostali od nikogo żadnego ciełego słowa!
tU NAPRAWDE MOZNA I CYTOWAĆ - BĘDĄC ZUPEŁNIE OBIEKTYWNYM WOBEC ŚWIATA I TEGO CO SIE NA NIM DZIEJE
Można i ksiązkę - cegłę napisac...o społecznych problemach,zjawiskach.Nawet bez wojen!
O jednym tylko zjawisku społecznym tomy powstaja,i ciągle miejsc dla biografii czy auto - jest full...
Ja nie chcę,by widziano we mnie ofiarę,i chyba nikt nie chce - bo ofiary nie maja swojego zdania.
Oczywiście,przepraszam za wyjście z tematu - tak jakoś humaniternie na świat cały spojrzałam - i na każdego z osobna,i az ...żal.

A co do Gośćia z pracą na czarno: Wesoly
- albo poszukajcie razem jakiegos innego sposobu "zaświadczenia" tego,że jednak w danych godziach pracujesz.
Wiem,że tak można. Logiczne! - wystarczy pomyslec,skoro czasem wiedza o nas ludzie duzo więcej,niz sie domyślalibysmy nawet w przypuszczeniach!
Powodzenia,w załatwianiu tej sytuacji! Mruga
Powrót do góry
masia44
zalozyciel



Dołączył: 07 Cze 2006
Posty: 542
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Skąd: kraków
Płeć: nika

PostWysłany: Śro 15:13, 27 Sie 2008    Temat postu:

Cytat z rozporzadzenia ws substytucji 2006
3)
innych uzasadnionych przyczyn, jeżeli pacjent spełnia łącznie następujące warunki:

a)
uczestniczy w programie co najmniej 6 miesięcy,
b)
całkowicie zachowuje abstynencję od substancji psychoaktywnych,
c)
regularnie uczestniczy w przewidzianych programem zajęciach terapeutycznych
-
w takim przypadku metadon lub inny środek substytucyjny mogą być wydane pacjentowi w dawkach zapewniających leczenie substytucyjne przez okres nie dłuższy niż 4 dni.

Tyle jesli chodzi o zaliczki.Wszystko zalezy wiec od kierownika programu.Niewiem skad betka ma jakies "nowe "info ale moze lepiej nie mieszaj

Co do tego ze za osoby nieubezpieczone placimy my wszyscy to tez nieprawda.
Nieubezpieczonych tez oplaca NFZ ,narkomania jako choroba spoleczna moze byc leczona bez ubezpieczenie.Chodzi tylko o to by program wywalczyl sobie ilu pacjentow nieubezpieczonych moze przyjac i by pacjenci sami przyznawali sie ze sa bez ubezpieczenia ,wtedy program zglasza to NFZ i ich finasowanie porostu idzie inna troche droga i tyle.
maśka


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mango.s
codzienny



Dołączył: 13 Cze 2006
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Skąd: Krakow
Płeć: nika

PostWysłany: Pią 7:25, 29 Sie 2008    Temat postu:

Gościu, być może kierownik programu zmienił Ci system wydawania zaliczek pod naciskiem NFZ? U mnie tak było, w sprawie co najmniej 6 osób: przychodziliśmy raz w tygodniu, teraz musimy być 2x. Spróbuj dyskretnie z nim porozmawiać nie angażując to połowy uczestników programu - może się uda. Czego Ci życzę, bo wiem, jak karkołomnych nieraz trzeba sztuczek, by te dwa razy w tygodniu dać radę. Pozdro.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
betka
Gość






PostWysłany: Pią 7:39, 29 Sie 2008    Temat postu:

Spoko,maska -
moge nie pisac!może rzeczywiście - lepiej nie mieszac - ale w glowach.
Dlatego,że jak wiemy - kazdy program ma swoje w conajmniej 70% ustalenia.

To co napisałam jest do potwierdzenia na programie gdzie ja jestem Wesoly
Chyba w maju juz Ci,co dostawali raz w tygodniu - musieli zacząć częściej bywac;i Zaświadczenia o tym,że pracuje ktos stały sie w praktyce wymagalne mocno.
Także,jak widisz - u nas to juz przebrzmiała jakby sprawa.

Co do nieubezpieczonych - zapis,że nieybezpieczony może byc leczony - jest.
Ale - ...nie MUSI byc leczony.
I to nie były moje słowa - Pani Dr - kirownik tłumaczyła nam to na zebranie.To raz.
- a,że jako osoba z innej Kasy Chorych,kidys>,teraz tylko nr.NFZ zostały - sama miałam z tym ubezpieczeniem do czynienia.
(na słowo mi uwierzono w mieście pewnym,do 7 dni po wypisie musiałam zadzwonic i podac nr.ubezpieczenia - inaczej płaciłabym)

- a!jeszcze w regulaminie mamy jasno napisane WARUNKI UCZESTNICTWA:
- ZAMELDOWANIE I POSIADANIE JAKIEGOS "KĄTA"DO MIESZKANIA
- UBEZPIECZENIE ZDROWOTNE!!!!!

Po co miałabym podawac nieprawdziwe fakty,no pomyśl?? Confused przykro,że nie mozna po prostu przyjąć,że w jednym miejsu jest tak - gdzies inaczej.
I jeszcze to - że czasem mówia nam teorię - bzdury,na odwal;a kiedy juz trzeba cos zrobić,załatwić=okazuje sie,że...tamto to tylko niedouczona teoria była.A tak naprawde to potrzebne to,i o,i to...

A swoja droga - Maska,masz duzo innych znajomych -których ja nie mam(i na odwrót ) - popytaj,jak finansowany jest kazdy pacjent metadonowy.(metadonowy - bo tylko o tym rozmawiałam;tylko to wiem)
pozdrawiam.
(sma często cytujesz z czegoś,ale w następnym poście zaprzeczenie sie zdarza - bo okaże się,że..kierownikinaczej niz cytat zadziałał..
Wiemy przeciez,że to nie ekonomia,czy techniczne,ścisłe wyliczenia,no nie??! Mruga
Powrót do góry
beta a
Gość






PostWysłany: Pią 7:49, 29 Sie 2008    Temat postu: o ,własnie!

Właśnie!!!
nastepny przykład,ciesze sie,że ktos za mna jeszcze ma te wiadomości ,że NFZ wymaga 2 razy przyjścia w tyg.Do reszty sie nie odnoszę - wyżej do masi odpisałam - jesli wierzysz w to,że mówie prawde - to warto te wieści przyjąć,nie koniecznie akceptując!Mruga
kierownik duzo może - najlepiej razem z personelem,bo az taki jednoosobowy w decyzjach byc nie może - jesli personel chce cos robic..
I przyznam rację - to sa ludzie!!
Porozmawiac normalnie,spokojnie,w pojedynke - bez wytaczania ciężkich dział,bo to może skonczyc sie krótka,prawnie poprawna odpowiedzią...
Po co??
raz pogadasz-nie podziała..pogadaj za pare dni...
(kiedys gościu jakis zdawał 12 raz na architekture,rok w rok.Przyjęto go - choc nie zdał i nastepnego.Ale ten jego upór został nagrodzony;miłe,nie?!)
Ale,tak bywa..powodzenia dla Gościa!
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Pią 13:18, 29 Sie 2008    Temat postu:

NFZ nie ma nic do tego ile pacjent razy ma sie zgalaszac do przychodni , a juz napewno nie bedzie wymagal by przychodził czesciej bo NFZ placi za usluge przychodni jaką ta realizuje wobec pacjenta

NFZ placi tylko za syrop , koszty wydawania tego takze ponosi ale inna ścieżką tu placi za wizyte pacjenta dlatego wazne jest ubezpieczenie wiec im czesciej pacjent w przychodni tym przychodnia moze wiecej wolac na NFZ
Powrót do góry
Gość







PostWysłany: Wto 19:37, 30 Wrz 2008    Temat postu: tzw.zaliczki - poprawka

- warunki wydawania metadonu do domu podane wyżej w poście ( z Rozporządzenia do Ustawy,z 2006r.) sa niepełne.opuszczono zdania...

1. może byc wydany do domu z ....waznych powodów..czyliCHOROBY pacjenta - metadon może byc wydany do domu jesli pacjent nie może opuścic miejsca zamieszkania z waznych powodów,jak ....pod warunkiem,że....(i tu sa te wymagania podane juz wyzej,że nie dobiera,6m-cy na progranmie;i uczestniczy w psychoterapii i innych )wtedy musi miec metadon zabezpieczony na nie więcej niz 4 dni

2. drugi przypadek;powód;np.jakas losowa przeszkoda...pod warunkami(podane)dostaje na nie dłużej niż 2 dni.

- warunkiem przyjęcia na program,który musi byc spełniony jest - ubezpieczenie (żródło : personel programu)
- zameldowanie - NIE MUSI BYC. ogólnie ,jak w UE nie będzie konieczne dla kazdej osoby fizycznej;i obecnie przy przyjęciu na Program tez nie musi zaistnieć.
Powrót do góry
filib
Gość






PostWysłany: Pią 14:38, 07 Lis 2008    Temat postu:

Jestem ćpunem ze Szczecina. Hukałem here prosto z gara przez ostatnie 10 lat tzn. (2 x dziennie po 10 centów. z 1kg suszu miałem 4 działki) Na metadonie jestem pół roku, stanąłem na 60ml choć i 50ml w zupełności by wystarczyło. Niektórzy piszą że dobijają amfe. Znaczy to że nie są heroinistami tylko biorą co im pasuje. Metadon jest dla osób uzależnionych od heroiny a nie od wszystkich dragów.
Powrót do góry
mango.s
codzienny



Dołączył: 13 Cze 2006
Posty: 56
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Skąd: Krakow
Płeć: nika

PostWysłany: Pią 21:44, 07 Lis 2008    Temat postu:

filib, czy oprócz otrzymywania metadonu zacząłeś może jakąś terapię? To pomaga zrozumieć mechanizmy uzależnień. Dowiedziałbyś się np. że uzależnienie to nie tylko substancja, ale również iniekcja, środowisko itp. Ci, którzy dobierają amfę być może brali ją też wcześniej. W takim przypadku masz rację - że metadon jest substytutem dla opiatów jedynie, zupełnie nie działa jako substytut dla amfetaminy. W związku z czym ludzie z uzależnieniem krzyżowym hera+amfa poprzez metadon otrzymują pomoc wyłącznie w pokonaniu głodu heroinowego. Substytutu na spidy w Polsce nie ma - parę lat temu na spotkaniu z pewnym międzynarodowym expertem od substytucji słyszałam, że na zachodzie Europy wprowadza się experymentalnie jakiś substytut dla stymulantów (niestety nie wiem, co z tym projektem dzieje się aktualnie).
Możliwe też, że osoby, o których piszesz z innych powodów dobierają amfę, i nie znaczy to, że nie są heroinistami. Mają dodatkowy problem, i to poważny. Terapia od amfy polega na przyjmowaniu antydepresantów w połączeniu z długą, żmudną psychoterapią. Ja tam trzymam kciuki, by sportowe ćpanie amfetaminy dla nikogo nie skończyło się ciągiem, bo przeje...e.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BO_BIG
staly element



Dołączył: 11 Lis 2006
Posty: 622
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Skąd: ŁÓDŹ

PostWysłany: Wto 19:34, 11 Lis 2008    Temat postu:

A Bear

Historia koło zatacza i ponownie powracamy do dawno zamkniętych rozważań co i dla kogo jest. Takie autorytarne sformułowania mieszczą się blisko podobnie brzmiącym argumentom zaczerpniętym z drug-free. Pokutuje wciąż archaiczny sposób myślenia o narkomanii, o zależnościach i sposobie wyzwalania się z nich. Równie częstym jest argument o "świadomych" wyborach, jakich jakoby dokonywaliśmy. Sam proces swobodnego i niezakłóconego myślenia dyskredytuje takie nieuprawnione twierdzenie. No bo jak można wywodzić twierdzenie, że ktokolwiek świadomie wybiera los gorszy niż los kundla bez pana? Świadomy wybór upodlenia, wykluczenia, wkroczenia na ścieżkę prowadzącą do śmierci? A ztakimi twierdzeniami spotykamy się nagminnie. Jest to bardzo popularnyn sposób odrzucenia tego, co musi wstrząsać i budzić wstyd. Tego, co poświadomie zmusza do uznania racji o niesieniu pomocy. Brak kasy, nieumiejętne zarządzanie, niechęć do wstydu i brak zastanowienia, obrodziły takimi technikami obronnymi. Wdrukowywane przez lata, stały się elementem życia i częścią światopoglądu. Tak dalece, że niektórzy spośród Nas uznają je za integralną część rzeczywistości, prawdy. Tyle, że "prawda płynie z serca, nie z języka" i to co czujemy jest jej bliższe niż to o czym Nam mówią.
Prawdą jest, że prawa w moim kraju, ustanawiane są bardzo powierzchownie i niechlujnie. Pozostawiają mnóstwo miejsca na interpretację, swobodę decyzji, a co za tym idzie... nadużycia. Lenistwo idzie w parze z arogancją i tak, jak bardzo niektórych nęci znalezienie się w historii, jako współtwórca praw, tak brak wiedzy i lenistwo w dopracowaniu owych praw owocuje takimi bękartami ustawowymi. W swej prostoduszności kupujemy to jak twory objawione i kombinujemy, jak w tej sytuacji się znaleźć. A dlaczego? Czy nie sensowniej jest domagać się uczciwej i rzetelnej pracy od prawodawców? Czyż nie jest obowiązkiem myślącego człowieka, analizowanie i w wypadku ułomności prawa, kontestowanie go? Przestrzeganie bzdury, sankcjonuje ją. Domaganie się dookreślenia prawa, może przynieść jego poprawę.
Miast ronić krokodyle łzy, że musicie zmagać się z dziwną rzeczywistością na swoich programach, zacznijcie zadawać na głos, publicznie proste pytania; dlaczego? Kierujcie je nie do kierowników, ale do mediów, urzędów, polityków. Zadawajcie infantylne pytanie; dlaczego jest tak źle? Nie przyjmujcie odpowiedzi, że tak stanowią prawa, bo one nie określają całego spektrum problemów. Pytajcie czemu uznano, że ma być tak, nie inaczej. Pytajcie skąd bierze się przeświadczenie o słuszności takich rozwiązań. Pytajcie jakim światopoglądem kierują się prawodawcy i ile jest w tych zamierzeniach odniesienia do rzeczywistej wiedzy, doświadczenia, wnioskowania na podstawie efektów. Pytajcie co jest motorem napędzającym tworzenie takich praw? Czy człowiek i jego dobro, stanowi wartość dla prawodawców. Czy są w zgodzie z preambułą konstytucji, która mówi o spolegliwości prawa, wobec obywateli, o jego pomocnej roli. Czy kategoryczny zakaz tworzenia wykluczeń, jest respektowany w tych wszystkich rozporządzeniach prawnych?
Pytania zmuszają do zastanowienia, ich brak przynosi stagnację i sankcjonuje zastane.

Co do NFZ. Jest to bardzo bezmyślny i rygorystyczny, w obronie zarządzanych funduszy, płatnik usług zdrowotnych. Jednak kontrakty jakie podpisuje z placówkami świadczącymi usługi z zakresu substytucji, są bardzo ogólne i nie podlegają szczegółowej regulacji. Substytucja zawarta jest w Narodowych Programach i jako regionalne programy substytucyjne, są one finansowane. Jest to program, czyli usługa kompleksowa. NFZ opłaca ją w/g taksatora punktowego, przyznając punkty za osobo/dni/usługę. Brzmi to paranoicznie, ale jest faktem. Jeden punkt to ok 8 zł. Substytucja w programach wyceniona jest na 4 punkty. Czyli za jeden dzień usług związanych z programem, na jedną osobę NFZ płaci ok 32 zł. Cena metadonu pochłania ok 1 punktu, tj 8 zł. Reszta to pieniądze za działania programu. Nie ma osobnych stawek za wizyty lekarskie, czy porady. Jednak gdy program funkcjonuje przy innej instytucji medycznej, owe wizyty są wliczane w pulę wizyt w takiej instytucji i wykazywane jako usługi do opłacenia przez NFZ.
Nie istnieje groźba opłacania z własnej kieszeni
udziału w programie!!!

Programy substytucyjne są w Polsce całkowicie refundowane.
W 1997r narkomania została prawnie uznana jako choroba społeczna, uzyskując obok numeru statystycznego, przywilej leczenia bezpłatnego wszelkich schorzeń oportunistycznych związanych z , lub wynikłych z używania narkotyków. Do dnia dzisiejszego nikt nie zaprzeczył w licznych nowelizacjach owemu zapisowi, ergo, obowiązuje on do dziś, a wszelkie żądania ubezpieczenia od pacjenta, są nieuprawnione w tym konkretnym przypadku. Czas o tym głośno mówić. Sam zetknąłem się pod koniec wieku z sytuacją, kiedy zażądano ode mnie opłacenia kilkutygodniowego pobytu na detoksie. Wskazanie ustawy załatwiło problem i nie zapłaciłem ani złotówki.
Wnioski z tych informacji wyciągnijcie sobie sami. A co do owych siedmiodniowych zaliczek. W Łodzi nie jest to oderwana od rzeczywistości praktyka. Znane są indywidualne przypadki zaliczek nawet 12 dniowych. Nie jest to oczywiście rutyna, a przypadki te są indywidualne i negocjonowane. I jak widać interpretacja tzw. zapisów regulaminowych nie stanowi przeszkody. Istotnym jest, by obie strony wiedziały po co coś robią i do czego zmierzają.
Busiolki i serdelki... jak mawia pewna moja znajoma Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BO_BIG
staly element



Dołączył: 11 Lis 2006
Posty: 622
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Skąd: ŁÓDŹ

PostWysłany: Wto 19:57, 11 Lis 2008    Temat postu:

A Bear

....ale, ale. Jednak nie istniej wiele przeszkód dla uzyskania owego ubezpieczenia i praktycznie każdy może je uzyskać. Mając jakąkolwiek rentę czy zapomogę, automatycznie jesteście ubezpieczeni. Jeśli nie macie dochodów i nie macie płatnika ubezpieczenia, wystarczy zarejestrować się jako bezrobotny, przy wykazaniu, że nie istnieje sytuacja w której np współmałżonek jest zobowiązany do zgłoszenia ubezpieczeniobiorcy. Czyli mając mężą lub żonę z ubezpieczeniem, sami jesteście obięci takowym. Jeśli macie rozwód, lub jesteście samotni, po uzyskaniu potwierdzenia tego stanu w archiwum USC (bezpłatne i dzień, dwa oczekiwania), możecie zarejestrować się z prawem do ubezpieczenia. Żaden urzędnik nie może odmówić WAm prawa do potwierdzenia stanu faktycznego, czyli uznania bezrobotności, co za tym idzie, musi dokonać rejestracji. Bez zasiłku, ale z ubezpieczeniem, jesteście zabezpieczeni medycznie. Konstytucja wyraznie mówi o bezpłatnym i powszechnym dostępie do służby zdrowia. Brak zameldowania nie powinien też być uznawany za przeszkodę. Wystarczy wskazać adres korespondencyjny.
Ostatnio jeden z moich znajomych miał kłopoty z uzyskaniem zarejestrowania. Po instruktażu jak ma postępować ... uzyskał ową rejestrację, choć lekko zahuczało w owym PUP-ie. Prawa mają teoretycznie służyć ludziom. Zmieniajcie teorię w praktykę i nie bójcie się wymagać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Arley
regularny



Dołączył: 20 Sty 2008
Posty: 35
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Skąd: autonomiczne księstwo Wielkopolska
Płeć: nika

PostWysłany: Śro 1:56, 12 Lis 2008    Temat postu:

Misiaczku kochany... wszystko pięknie tyle, że to o czym piszesz to teoria a jak wiemy droga do praktyki to zupełnie inna bajka... Ja aktualnie nie mam zameldowania a co za tym idzie nie mogę się zarejestrować w PUP, gdzie dają do łapy apier do podstęplowania dotyczący meldunku. W nieskończoność można by wymieniać konsekwencje (niemożność skorzystania z lekarza rodzinnego to tylko szczególik).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
masia44
zalozyciel



Dołączył: 07 Cze 2006
Posty: 542
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Skąd: kraków
Płeć: nika

PostWysłany: Czw 10:59, 13 Lis 2008    Temat postu:

Misiu masz komfortowa sytuacje bo jestes "na zewnatrz" i wali cie czy dostaniesz do domku metax czy nie.
Uwazam ze wogole taka sytuacja uniemozliwia nam powazniejsze proby walki ,adwokacji na rzecz zmian w systemie leczenia substytucyjnego.Jako pacjenci podlegamy tak wielu naciskom,szantazom i wymuszeniom spowodowanym przez dzisiejsze regulacje ze trzeba miec zelazny tylek i wole.Trzeba miec duzo odwagi by mowic prawde i duzo uporu by przebic sie ze swoimi postulatami.
pzdr
maśka


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
g.
Gość






PostWysłany: Nie 14:41, 16 Lis 2008    Temat postu:

Racja!dobrze jest mówic ,radzic,polecac,oceniac i wytykać"niby" błędy - patrząc z boku.Stojąc z boku.Taki komfort to daje,że pisać,a! - tworzyc poematy mozna na temat...o którym wie sie tyle,co ..inni powiedzą +własna wyobraźnia (oby nie była tylko konfabulacją,he he),no,i może,może jaks książeczka jedna,jakas rozmowa po piwku.

to jedno.
Dwa. - ZAREJESTROWAC SIE JAKO BEZROBOTNY MOŻE KAŻDY. BEZ SPRAWDZANIA NIGDZIE,CZY SINGLE,CZY + MAŁŻONEK.
- JESLI MASZ MELDUNEK,CZY GO NIE MASZ - REJESTRUJESZ SIE W PUP.I nie ma ,że chca tego czy tego.Bo urzędnik chce sie wykręcic.
Idź wtedy do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej,powiedz co i jak.Jesli nie bedzie zasiłku
- to napewno BĘDZIESZ OBJĘTY UBEZPIECZENIEM,POPRZEZ PUP,CZY NIE - ZALEZY OD INDYWIDUALNEJ SYTUACJI.
ALE UBEZPIECZONY!
A o to wszak chodzi?!

Znam osoby bezdomne,alkoholików z działek.Im załatwiane sa świadczenia.Nawet - jesli brak dowodu osob.(wkrótce obowiązek posiadania bedzie zmieniony na cos innego do zidentyfikowania obywatela) Polska ma dowody osobiste - inne kraje,rzadko...
O czym "misio" pisze - od początku do końca ,dla mnie clue tego wywodu było gdzies poza zasięgiem normalnego ,logicznego myslenia.
Frazesy + puste słowa nie uzywane na codzień może i robia gdzies wrażenie.Nie tu.
Myslę,a może sie mylę.
Ale sensu w tym za grosz...ani pożytku z tych słówek pięknie brzmiących,nic nie znaczących dla sprawy.

Chce poruszyc problem,że jest kilka grup mających "problemy" z ubezpieczeniem i uzyskaniem świadczeń.NIE TYLKO NARKOMANIA.

CO DO PUNKTÓW,O KTÓRYCH MOWA BYŁA -
- od 2001 roku,kiedy to pierwszy raz osobiście przeze mnie wpisywane były owe punkty na ogromna płachte "świadczeń udzielonych.......",przewaznie każde pole ma wsawiony 1p.Bardzo rzadko - przy procedurach wysoko medycznych ,operacja - 3-6p.
- jesli kogos to interesuje,niech dobrze sie zapozna z tym problemem w medycynie,biurokracją.gdyz i tak nie jest rozliczana rzdna procedura wg.owych punktów.I jesli one nadal istnieja - w co watpie,gdyz w 2003 wycofany był juz projekt,i zmieniony - to dziw nad dziwy,gdyby NFZ te punkty rozliczało.

Jedna rzecz chce zaznaczyc -
- ważne jest to,by zrozumiec,że każda czynność wykonana przy procesie wydania metadonu(od wejścia pacjenta do wyjścia z placówki)ma przyznany 1 punkt.
Zatem:
- wizyta(ogólnie: korzystanie z usług poradni,pacjent pojawia sie; zajęcie sie tym pacjentem) 1p.
- wizyta u lekarza (tu: lekarz,bądx plg.ocenia stan pacjenta) 1p.
- wydanie metadonu przez pielęgniarke 1p.
- lek,czyli metadon 1p.
Mamy owe 4 punkty.Praktyka za mna stoi,więc proste.

Jeżeli więcej punktów wyliczy lekarz - ma swoje powody(może pacjent był badany ogólnie;może recepte nalezało wypisać - nastepne punkty.Za zmierzenie cisnienia - czynność wykonana na rzecz - kolejny punkt)
mozna tak wyliczac i wyliczać..
ale,proste pytanie! Czy będzie ktos bogatszy o cos waznego??
.................................. ? ? Arrow jak widać,nie daje to przełożenia na lepszy stan psychospołeczny i zdrowotny pacjenta metadonowego.
Najwyżej może to byc tematem ciekawym do dyskusji w kręgu administracji Szpitali oraz lekarzy ;albo punktem..startu w polityce..?

czemu nie,skoro od wytykania dziur prawnych dobra nikomu w kieszeni nie przybywa.Od działania zaś - i owszem! powodzenia
Powrót do góry
BO_BIG
staly element



Dołączył: 11 Lis 2006
Posty: 622
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Skąd: ŁÓDŹ

PostWysłany: Nie 18:46, 16 Lis 2008    Temat postu:

A Bear

..... hmmmmmmm, no i znów nie wiem co jest grane?
Nabłędziłem aby, powtarzając informacje uzyskane od praktyka, czy tyż w błąd ony mnie wprowadził? Co do PUP i rejestracji, to sprzeczności w powyższej wypowiedzi nie widzę i kruszyć kopii nie zamierzam. Oparte to było na konkretnym przypadku.
Wytykanie błędów prawnych..... hihihihi.... znajomy bełkocik socjotechniki. Wytykanie jest pierwszym krokiem do odtumaniania, a co za tym idzie, do przyjmowania własnych wniosków i podejmowania działania. By "przybywało w kieszeni", trzeba najpierw do niej zaglądać. Dalej, by korzyść jakakolwiek wynikała, trzeba zrozumieć przyczyny jej braku, a dopiero potem czynić zmiany dla korzyści. Zmieniać, lubo czynić, dla samej czynności... to jakieś takie bezrozumne. Tak i mamy zalew bezrozumnych praw, bo bezrozumnie Crying or Very sad zaistnieć chcieli ich twórcy i zasypali Nas gupotkami.
Ja rzeczywiście zawsze stałem z boku, nawet będąc w trzydziestoletnim uzależnieniu... i zawsze byłem obserwatorem. Zawsze bawi mnie owo "wykluczanie", na zasadzie nie byłeś, nie jesteś, nie znasz. Swiadaczy to tylko o braku wyobraźni twórców takich sloganików. Nie oszukujmy się, bo przecież tą metodą można wykluczyć wszelkie zdania i opinie, które funkcjonują jako obowiązujące, a ich twórcy NIGDY NIE BYLI UZALEŻNIENI< NIGDY NIE BYLI W MONARZE< NIGDY NIE BYLI NA SUBSTYTUCJI. Smutnym jest, że ludzie stosują takie techniku, bo tym samym świadczą o swojej ograniczoności. Dotknąć by spróbować zrozumieć...... Inaczej jest to niemożliwe?
Wytykanie błędów bywa nieładne, jeśli tylko sprowadza się do samej krytyki, bez wskazania kierunku uniknięcia tych błędów. Bez względu na zdania tu prezentowane, owe błędy faktycznie lepiej widać, gdy patrzymy z boku. Ale czy ja pragnę komuś dokopać, czy raczej pokazać, że da się inaczej?
Może czas w końcu zrozumieć, co jest sensem takiego mego działania i dla czyjej korzyści jest ono czynione. Zamykanie mi ust w imię "poprawności politycznych" i trwania w zastanym stereotypie, wskazuje na bezsilność. Zamykajcie usta, bo ktoś potrafi zrozumieć, ocenić i skrytykować? Powinniście raczej korzystać z tych wskazówek, bo niosą one korzyść dla Was. Ja już jej nie potrzebuję. I naprawdę nie zamierzam tłumaczyć się z pobudek swojego działania. Małostkowość zawsze mnie mierziła i bywam ponad nią. Doszukując się tych pobudek w/g jakiś sobie znanych wzorców, świadczycie źle o sobie.
Ja jednak wierzę, że tacy są tylko nieliczni. Że ambicjonalność przesłania realia niektórym, ale większość czytających to forum, z czasem skorzystało z moich dywagacji.
I nie zamierzam się kajać, że potrafię pisać w swoim języku, przez co mogę wydawać się wyalienowanym. Nigdy nie pragnąłem wtapiać się w tłum i być jak inni. Przywykłem i niewiele sobie robię z takich zarzutów.
Jednak jedno powiem dla wyjaśnienia......
To nie są tylko teorie, wypisywane dla uciechy własnej i gawiedzi. Ja zgodnie z tym co piszę, rzeczywiście żyję. To wynik moich doświadczeń. Mam prawo o nich pisać, tak jak Wy macie prawo je odrzucić i zdać się na własne doświadczenia.
Miejcie je tylko i nauczcie się na nich budować własne wnioski.
Busiolki i serdelki


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
k.a.s.i.a.
od czasu do czasu



Dołączył: 16 Lis 2008
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Lublin
Płeć: nika

PostWysłany: Wto 13:51, 18 Lis 2008    Temat postu:

Jestem na metadonie w Lublinie od 4 lat.Chciałabym wyjechac do rodziny do Niemiec i tym samym również przenieśc się tam na metadon.Czy moze ktos z was wie jak tam wyglada program,czy trzeba iśc na jakis detox,gdzie sie zgłosic ,z kim rozmawiac?I jakie trzeba dokumenty i oze ktos cos wie o ubezpieczeniu ,gdy jest sie za granica na syropie?
Pozdrawiam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jola33
od czasu do czasu



Dołączył: 18 Sty 2009
Posty: 11
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: nika

PostWysłany: Wto 12:03, 20 Sty 2009    Temat postu:

ja nie jestem i nigdy nie byłam na programie ale wyszłam z grzania i metadon w jakims sensie mi pomógł w wyjsciu ale wiem że jak bym była na programie to pewnie bym nie wyszła tylko bym dalej go piła, bo na programach nie ma zadnej furtki ludzie by chcieli sprubowac wyjsc ale boja sie i wcale sie nie dziwie,bo puzniej po ich wyzerowaniu zostaja sami sobie praktycznie jeszcze na skrecie i bez zadnej pomocy psychologicznej, to wola nie prubowac bo jak sie nie uda to co po kilku miesiacach znowu przyjmna na program a przez ten czas to co maja zrobic na bałagan jedynie,

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ROGI
czesty



Dołączył: 21 Lut 2009
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: stolica
Płeć: nik

PostWysłany: Sob 1:34, 21 Lut 2009    Temat postu:

Pozdrawiam. od 20 miesięcy jestem na programie i odziwo po tych wszystkich przećpanych latach wreście poczółem się jak normalny szary obywatel. skłamał bym pisząc że ani razu nie dobrałem . jednak gdy poraz kolejny nic nie poczółem oprócz w kłócia stwierdziłem że nie moge zaprzepaścić takiej szansy jaką jest metadon. jednak to co mnie w tym wszystkim przeraża to fakt co dzieje sie na programach w stolicy. trudno by mi było jednorazowo wszystko to wypunktować . wiem kto , jak , za ile i najważniejsze DLACZEGO zajmuje się tz.pracuje na programach. nie moge też powiedzieć że wszystcy ale naprawde spore grono zajmuje się tym wyłącznie dla MAMONY. mój lekarz przez ten czas jaki jestem na programie zamienił ze mną może osiem zdań i to w czterech rozmowach nie wspomne o jakim kolwiek badaniu. interesuje go wyłącznie hais co mógłbym udowodnić. KASYNA , PROSTYTUTKI ale najważniejsze w tej branży tak jak za komuny są suweniry i koperty. znam przypadki że osoby zatrzymane przez policje która postawiła zarzuty miały po kilkanaście testów z rzędu wszystkie wpadki a nadal dostawały metadon w systemach a ci którzy znależli sobie prace i zaczeli walczyć o swoje życie wiecznie były jakieś przeciw wskazania aby otrzymali systemy. zresztą takie praktyki w niektórych warszawskich programach są nadal i z powodzeniem praktykowane. jak z taką patologią walczyć.? może trzeba zacząć o tym pisać do gazet (tylko które by chciały) lub na forum zacząć ujawniać dane osobowe tych co mieli nas leczyć i wspierać a nie okradać i gnoić.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ROGI
czesty



Dołączył: 21 Lut 2009
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: stolica
Płeć: nik

PostWysłany: Nie 18:38, 22 Lut 2009    Temat postu:

Witam wszystkich. Jestem niesfornym i nie ulegającym pacjetem pro w warszawie po parnastu latach w branży od prawie dwóch jestem na pro a od 16 miesiecy zupełnie czysty. ale chce pisac o czyms innym. nie moge pogodzic sie z:
traktowaniem pacjetów jak tredowatych
dorabianiu sie na naszym nieszczesciu
i całej patologi z zakresu KOPERT.
w chwili obecnej jako jedyny prowadze otwarta wojne z tymi co siebie nazywaja kadra. dzieki temu forum moge zaczac opisywac takie praktyki. jak moge otworzyc takie stowarzyszenie ? 90% ludzi jak dostana sie juz na pro to boja sie im stawiac . dlaczego? to proste juz tak było ze za taka subordynacje zostali usunieci bez zerowania nawet przy dawce 90ml. ja sie nie boje i nie przestane walczyc o moje (nasze) prawa . ludzie nie jestesmy od nich gorsi . niepozwulcie zeby inni traktowali was jak trendowatych tylko dla tego ze jestesmy chorzy.
wszystkich chetnych do opisywania tych patologi prosze o kontakt ze mna ja bede to archizywowal i moze wspolnie to opublikujemy. I CHERKULES DUPA KIEDY LUDZI KUPA. pozdrawiam. ROGI


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
ijus2bec_pun
Gość






PostWysłany: Wto 18:28, 24 Lut 2009    Temat postu: nieulegający,jak 90%

W sumie....
kazdy pacjent jest niesforny na programie.. Wesoly
Czy chce,czy nie - mamy w sobie te lata spedzone razem z heroiną,która zazdrosna ogromnie jest.I zmienia jeszcze to co widzimy na to,co chce widzieć.
Może przenosnia duża - jednak do zrozumienia Mruga

Osobiście mam za soba teksty i sytuacje takie (na programie),że nawet w szok wpadali ci,co mnie znali. Widząc akcje buntu przeciw Doktor,był szok.. Mój tez! Laughing
Dzisiaj moge sie posmiac,razem z doktor z tego zachowania.Ale ...kilka mocnych lat minęło;na to zeby toksyny z organizmu faktycznie uszły!!

Program na ktorym jestem,pasuje mi bardzo.A w kontektście tych wieści wydaje mi sie teraz jakims "azylem", wręcz "oazą",wyjątkiem jak 1 do 15

Dlaczego?
Bo czytają c te wszelkie apele,najpierw o metadonie rozrobionym(czy ktos w końcu sprawdził,że ten metadon który pije,ma mniej % niz miec powinien?? )
Bo widze tylko....ciszę ciemną na ten temat tak ostro sie zapowiadający.

Kiedy teraz po raz kolejny info o "stolicznych programach ";tym razem złe. Bo były i dobre.ostatnio. No to czytam z zaczytaniem..
Czytam,jak to <ROGI> PRZEKAZUJA UDOWODNIONE przypadki dotyczace różnych korzyści materialnych przez personel uzyskiwanych.
Jak to do udowodnienia proste,łatwe[ i przyjmne..może ]...czekam z nadzieja ,że może nie jest tak żle z mysleniem pacjentów nadal nie stroniących - różne rzeczy dziwne widzących.

Ale tez widząc to wszystko..to jest mi bardzo przykro,że macie tyle roboty,żeby personel,Program,Wszystkich ...przywołac do porządku. Rolling Eyes ? ?
To jest baaaardzo ciekawe. Jjak to sie dalej będzie rozwijac.

Skoro do tej pory:
- nie wyszło nic z udowodnienia rozwalania metadonu..a było to "udowodnione"juz przeciez..
- co dalej z akcja uspokajania szefa Łódzkiego programu??(chciano do jakiegos poziomu go sprowadzic,i ..wykopac)
- a może udowodnil w końcu ktos,że plg,załóżmy Pani Jadzia X. - wynosi butelkami metadon? W końcu wystarczy zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestepstwa zgłosic w Prokuraturze. Zdaje sie,to nawet obowiązek społeczny;gdyz zaniechanie grozi śmiercią!!!! (to do tego,kto wie o tym wynoszeniu i handlowaniu..to nie zarty,panowie i panie)
Wtedy Pani Jadzia byłaby usadzona wychodząc z poradni. To nie jest trudne wszak dla starych wyjadaczy;obeznanych w prawie; w naszych prawach i personelu obowiązkach.
Wystarczy,żeby było to bez nuty zafałszowania, i wygracie!
tymbardziej dla osób,które głosno i dosadnie wytaczaja broń wszelaką przeciw tym,co ten piekielny metadon ; rok w rok na przetargach załatwiają..dla NAS.
Mając za to...?????nie wiem co oprócz niczego i oskarżeń. a,no i pracy etatowej;jak setki innych etatów. Tez 100 razy trudniejszej. Ale.. co tam!Nieroby,(stereotyp nadal działa na wasze umysły otwarte)

Dodam,że większośc programów podlega pod ZOZy.
Przypominam.
A jak ZOZy,czy Przychodnie - czy szpitale; jak finansowo przędą,to każdy chyba wie,nie??
I to,że płaca jest Z BUDŻETÓWKI tez wiadomo każdemu? mozna te płace sprawdzic.
Albo sa to samorządowe szpitale - no,to może byc wtedy wiecej.Zalezy jak sie ekonomiczny dyrektor postara.

A gdyby nas nie było;gdyby nie było programów na ktore b.ciężko jest znaleźc chętnych do pracy,to w kraju brakuje personelu w Poradniach ,nawet Substytucyjnych. Ale braki budżetowe nie pozwalaja na nowe etaty.
Dokładniej,jak nawet 300pacjentów zrezygnuje,bo uważają sie za uciskiwany naród,ofiary systemu czy losu - to znam duzo narkomanów,którzy podziekują za sama wieśc o wolnym miejscu "na cito."

I wcale nie trzeba byc uległym; ciepła kluchą,czy inne rzeczy które tu czasem ktos rzuci,jak rekinom na zer Confused
Ani żadna koperta dysponować;bogatym rodzicem;czy co tam jeszcze ktos uważa za wpływy.
Mozna,a nawet TRZEBA BYC SOBĄ - CZYLI DOROSŁĄ OSOBA ZNAJĄCA SWOJA WARTOŚĆ. WARTOŚĆ SWOJĄ ,CZYLI OBIEKTYWNE NA SIEBIE SPOJRZENIE. ZDOLNOŚĆ DO PRZYJĘCIA KRYTYKI; DO PRZYZNANIA SIE DO BŁĘDU; DO KŁAMSTWA.Tak w skrócie ta wartośc wyglądac powinna.
TO OSOBA ZNAJĄCA DOBRZE SWOJE PRAWA
...I OBOWIĄZKI WYNIKAJĄCE Z SYTUACJI BYCIA PACJENTEM.sUBSTYTUCYJNYM.
jak widac - bycie soba jest najtrudniejsze tu. na tych stronach.Całe szczęście ,to tylko wirtualny,anonimowy swiat.
Dosłownie: szczęście dla wielu krzykaczy..którzy milkna,jak podac trzeba dowody.Namiary.Swoje zyciorysy.
Powodzenia zyczę. W czymkolwiek.oby miało to sens.
WYPOWIEDZIAŁ SIĘ:
NIEULEGAJĄCY NIE TYLKO NA PROGRAMIE Mruga
Powrót do góry
b.
Gość






PostWysłany: Sob 12:18, 28 Lut 2009    Temat postu:

Sa tu zapewne osoby ze Szczecina lub okolic,związane w jakis sposób Programem Metadonowym.
Wczoraj dzień był słoneczny,ze strasznym wiatrem,i niepotrzebnym pogrzebem..
Znany byl Łukasz NA fORUM,CZASEM JAKO <TERANOKOTEK>
Zmarł,niefortunnie...
Nie zagwarantuje,że napewno przedawkował - bo aktu zgonu nie widziałam.

Był na metadonie 4 lata.Akurat w odstepie tygodnia chyba zaczelismy leczenie.

METADON NIE ZABIJA,I JEST JAK NAJBARDZIEJ TRAFIONYM,I JAK NAJBARDZIEJ NAJZDROWSZYM LEKIEM SUBSTYTUCYJNYM DLA OPIATOWCÓW.
Ł.wyzerował się. Miał przerwe w piciu metadonu.
przedawkował,czy z innego powodu . Ponoc wziął metadon i cos tam.

Dla mnie jego odejście to szok...
Gdyby był na metadonie,nie zaszalał - żyłby.
Chyba,że cegła przysłowiowa spadłaby...

Dlatego,jak czytam znowu ta głupotę bezsensowna w dodatku;sprzeczna nie tylko z badaniami,ale i ze statystyka,a głównie z naszymi odczuciami(osób na metadonie). Opinia,że metadon zabija powinna sama zginąc śmiercia naturalną.Jak nie naturalną - ukatrupic ta głupotę nie ruszając tematu.
Chyba,że w końcu <lech> zechcesz podac konkrety.
Wkurza mnie to,że łukasz szukał grupy wsparcia - i tu o tym pisał,i mówił,żebysmy sobie nawzajem oparciem byli,nie wychodząc poza siebie jeszcze szukac "ofiar" - jesli wśród tych co znamy sa ci,którzy chcą"tylko" pogadac,pobyc razem,zrobic cos wesołego...
- zamiast byc skazanym na przebywanie w starym towarzystwie gdzie nakręcaja sie nawzajem ;
- zamiast siedziec i szuakc dziur w całym - jesli te dziury sa widoczne,tylko mniej ciekawe może;
- szukał chocby kilku osób,które chciałyby sobie nawzajem pomagac budowac zycie trzeźwe;kiedy każdy z nas ma z tym problem;
- zamiast ukrywac sie pod czymś,choroba czy byciem ofiarą - On potrafil przyznac prawde o sobie,o swoim zyciu,i tego samego szukał u innych.

Coraz więcej ,coraz bardziej <SIEC> jakas działa.jedna,druga.Gdzies tam ktos wystapił,cos sie zadziało..
a ludzie odchodza.......... na swoim boisku. Na naszych programach,nasi znajomi.
On chciał działac dalej,żeby cos więcej niz puste Stowarzyszenie stworzyc.W końcu nawet do tego nie zostal dopuszczony,tylko ktos inny ,pod inna nazwa stworzył inny projekt.
Chol...ra!!!
Wszędzie interes,władza,pieniądze.
I to nie tych co nas - ponoc Rolling Eyes - wykorzystuja,żyja dzieki nam;i jeszcze nasz metadon kradną!!!! wina,że tak sie dzieje.
Wystarczy rozejrzec sie,obrócic sie też w bok,spojrzec w tył,
- wtedy widac,co dobrego wyszło od nas dla nas
-a co dobrego wyszło od tych, na których wielu wypisuje bzdury!!

Walnęłam wprost,na spokojny ton nie ma juz czasu.
ps.Nikogo nie chce urazic,jedynie możę..
jesli choc jedna osoba pomysli co robi,czy to jest plus,czy minus,czy dobre,czy złe:
altruistyczne,czy egostyczne...
czy faktycznie dobra to droga..
tyle - to będzie dobrze.
jak wkurze wszystkich - tez dobrze. Stagnacja to cofanie się.
A na to wielu nie ma czasu - pomijając czas organizmu,na który wpływu nie mamy; i nie znamy tego czasu kiedy nam sie "droga kończy"

Apel do <lecha>
by nie próbował nawet nazwac tej smierci Łukasza "następna ofiara metadonu". Akurat odwrotnie tu jest.

Chyba,że ktos bawi sie w branie dożylne metadonu.Ale to wina głupoty,i uzaleznienia od igły,od zasrzyku. A nie metadonu.
Ale On nie byl na metadonie juz m-ce ,iles.Nie wiem. Beta
Powrót do góry
Kruciak
od czasu do czasu



Dołączył: 10 Mar 2009
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: nik

PostWysłany: Wto 23:01, 10 Mar 2009    Temat postu:

Witam uczestnikiem programow metadonowych jestem od ok 6 lat. Byly to rozne programy tzn w roznych miejscach z jednego zostalem relegowany z innych poprostu przenosilem sie z najrozniejszych powodow. Obecnie jestem w poradni "Maly rycerz" przy ul. Brzeskiej 13 w Warszawie i jak dotad uwazam ze jest to najlepszy pod roznymi wzgledami program metadonowy.Chcialem sie tylko przywitac powiedziec hello wszystkim i mam nadzieje ze czynnie bede uczestniczyl w forum jako jeden z was tudziez nas. Pewnie napisze przy okazji roznych postow tematow etc. cos wiecej o sobie narazie pozdrawiam was serdecznie i dzieki ze ktos wpadl na tak madry pomysl aby zalozyc to forum.Dziekuje i Pozdrawiam.
Ps. Do Admina forum jesli wpisalem ten post w zlym miejscu to z gory przepraszam i bede wdzieczny za wszelkie wskazowki jak rowniez pytania.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
BO_BIG
staly element



Dołączył: 11 Lis 2006
Posty: 622
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 18 razy
Skąd: ŁÓDŹ

PostWysłany: Śro 1:27, 11 Mar 2009    Temat postu:

A Bear

Witaj Kruciak!
Uszczęsliwiłeś Maśkę i Maćka.
Trzymamy za słowo i czekamy na posty. A miejsca sobie sam wybieraj, zależnie od zainteresowania..... Twórz nawet nowe, co se będziesz żałował Mruga


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Pacjenci substytucyjni -łączmy się! Strona Główna -> metadon i co dalej
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 3 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin