Forum Pacjenci substytucyjni -łączmy się! Strona Główna Pacjenci substytucyjni -łączmy się!
Polscy pacjenci substytucyjni i zwolennicy terapii w duchu Redukcji Szkód
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Jesteś na metadonie?Chcesz cos zmienić?Opisz swoje wrażenia
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Pacjenci substytucyjni -łączmy się! Strona Główna -> metadon i co dalej
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Jak oceniasz programy metadonowe w Polsce?
dobre
25%
 25%  [ 10 ]
średnie
42%
 42%  [ 17 ]
złe
32%
 32%  [ 13 ]
Wszystkich Głosów : 40

Autor Wiadomość
roger28
od czasu do czasu



Dołączył: 27 Lut 2012
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: wroclaw
Płeć: nik

PostWysłany: Pon 15:07, 27 Lut 2012    Temat postu:

Witam wszystkich nie jestem na programie bo jeszcze sie nie zdecydowałem zeby tam pojsc ale załatwiam sobie syrop mam juz 11 lat stazu w cpaniu z przerwmi krotkimi jakis rok temu pierwszy raz spróbowałem syropu ogólnie chodziło mi o to zeby przezyc zgiecia i sie udało piłem go przez 4 5 dni i zgiecia przeszły nawet miałem dłuzsza przerwe ale po jakims czasie znowu zaczalem cpac od prawie roku daje w zyłe here jakis miesiac temu zaczałem załatwiac sobie syrop nie wiem dlaczego ale dalej chce mi sie cpac chociaz pije syrop cały czas czy to moze byc zalezne od dawki która wypijam pije 20 rano i 20 na wieczór ale to mi nie wystarcza bo dalej cpam czy powinienem pic wiecej moj ojciec mówi zebym zmniejszał dawke pewnie dla tego ze duzo mnie to kosztujepłace stówe za 200ml powiedzcie mi czy jak bym poszedł na program dali by mi tyle zeby mi pomogło nie myslec o cpaniu sorry za błedy i prosze was o jakies wsazówki

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Antoska
od czasu do czasu



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: stolica
Płeć: nika

PostWysłany: Czw 19:59, 28 Cze 2012    Temat postu:

Antoska wita Wesoly
Od półtora roku jestem na programie metadonowym w Warszawie ,przez pierwsze 6 miesięcy po lek musiałam stawiać się codziennie ,gdy mineło pół roku dostałam pierwszy tak zwany ''przywilej'' możność dostawania metadonu na weekendy.Gdy mineły kolejne miesiące dostałam kolejny ''przywilej'' odbierałam już metadon dwa razy w tygodniu.Muszę podkreślić że przez cały ten okres gdy jestem na programie mam wyniki ujemne, nie dobieram.Udało mi się znalezć pracę stąd też podjeto decyzję bym mogla odbierac metadon dwa razy w tygodniu.
Obecnie pojawia sie problem niebawem wyprowadzam sie do innego miasta i tam mnie poinformowano ze bede musiala zaczynac wszystko od poczatku. Znowu codzienne chodzenie przez kilka miesiecy po metadon,szczerze zjeżyłam sie jak nigdy,panika i ten strach ze znow to samo,dlatego tez mysle ze warto zwrocic na to uwage.Zmiana miejsca zamieszkania w tym zmiana programu nie powinna mnie skazywac na zaczynanie wszystkiego od poczatku.Moim zdaniem powinno sie kontynuowac "leczenie",nie powinno sie wracac do poczatku i dotyczy to szczegolnie osob ktore od samego poczatku sa czyste,ułożyły sobie juz jakos zycie.Tak jak ja mam zaplanowany kazdy dzien,nie mam czasu na nude,zyję tak jak kazdy "normalny'' obywatel na swiecie.Skoro lekarz wystawia mi opinie ze jestem ok,i w jaki sposob dawkowany jest syrop oraz w jakiej ilosci to mysle ze powinno sie to brac pod uwage i nie cofac pacjeta do poczatku tylko dac mu isc takim samym torem.Bardzo prosze o zwrócenie na to uwagi bo to bardzo meczace gdy przy kazdej zmianie miejsca zamieszkania trzeba wszystko zaczynac od nowa szczegolnie gdy czlowiek poukladal juz sobie zycie.
Z gory przepraszam za nie umiejetnosc wyrazania sie ,ale tyle mysli i słow naraz sie pojawilo ze nie bylam w stanie tego inaczej przedstawic.

Pozdrawiam.

Ps. Pytanie do Kruciaka ,jak to było w Twoim przypadku czy tez gdy zmieniałeś programy zaczynałeś wszystko od nowa ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wladio
moderator



Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 274
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Skąd: okolice Gdańska

PostWysłany: Pią 12:48, 29 Cze 2012    Temat postu:

Witam! "Antoska" lekarze to ludzie - są omylni i nieraz tak jest że jakiś lekarz chce dla swojego programu zdobyć więcej kasy nie patrząc na człowieka i karze mu sie zaczynać wszystko od początku , to przykre krzywdzące i cholernie niesprawiedliwe ! niestety to rozpowszechniona praktyka . Kierownik programu jest tą osobą która może najwięcej więc radzę zwrócić sie właśnie do tej osoby , no bo jeśli masz kopię swojego leczenia od początku i stoi tam jak byk że naginałaś przez pół roku co dziennie do punktu to musiałby być nie lada baran aby kazał Ci następne pół roku naginać do punktu !! ... a jak pracować w takich warunkach?
Możesz też zwrócić sie do rzecznika praw pacjenta osób uzależnionych Jacek Harmast z Warszawy jest od tego żeby Ci pomóc - spróbuj !!
Nie daj sobą pomiatać !! walcz o swoje !! nie poddawaj sie ! wiem że to trudne ale nie masz innego wyjścia Uwaga powodzenia , pozdrowionka Uwaga


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Antoska
od czasu do czasu



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: stolica
Płeć: nika

PostWysłany: Pią 13:58, 29 Cze 2012    Temat postu:

Witaj wladio
Właśnie ja już rozmawiałam z kierownikiem[ten kierownik lekarzem nie jet] tego programu na który się niedługo przenoszę przedstawiłam mu cala swoją sytuacje i powiem Ci ze ten człowiek jest nie ugięty,jego nie obchodzi opinia innych lekarzy. Mam zasuwać od początku i koniec, a jak mi się nie podoba to mogę sobie znaleźć inny program.Poza tym to typ człowieka z którym nie można pogadać, wyczuwa się ogromny MUR pomiędzy pacjent a kierownik.Ktoś mi doradził by z nim nie dyskutować bo na starcie człowiek zostanie przekreślony (no nie wiem ja tak nie potrafię). Nie masz prawa wyrazić swojego zdania ni swoich poglądów,bo jak zaczniesz wdawać się w dysputę z góry Cię przekreśla i ma Cię na muszce,to okropne jak tak można ? W głowie mi się to nie mieści
Będę walczyć ,ja tego tak nie ZOSTAWIE o co to nie.

Pozdrawiam Wesoly


Ps. Muszę jeszcze dodać że obecnie ten program na którym jestem odpowiada mi w 99,9% miła atmosfera,sympatyczny personel,i wszystko da się załatwić z lekarzami(a i kierownikiem programu jest lekarz).Miałam szczęście że tam trafiłam i te półtora roku będę wspominać bardzo dobrze.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Antoska dnia Pią 18:37, 29 Cze 2012, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Antoska
od czasu do czasu



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: stolica
Płeć: nika

PostWysłany: Pią 15:23, 29 Cze 2012    Temat postu:

roger28 zależy wszystko od Twojego organizmu,jednemu wystarczy 20ml innemu 150ml będzie mało.Żeby ustawić dawkę metadonu musisz wejść na nasączanie co się wiąże z pobytem w szpitalu i wtedy będą Cię obserwować i pytać jak się czujesz na danej dawce.Jeśli będzie Ci za mało i będą widzieli że jesteś nie wyrównany to podniosą.Pamiętam jak ja wchodziłam na nasączanie to zaczynałam od 20 ml a skończyłam na 120 ml. Stówę za 200 ml ? to bardzo dużo ktoś robi niezły interesik.
roger28 czytałeś coś na temat metadonu w ogóle ? Jak nie to poczytaj.
Powodzenia roger ,walcz o siebie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Antoska
od czasu do czasu



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: stolica
Płeć: nika

PostWysłany: Śro 16:57, 11 Lip 2012    Temat postu:

Witam
Relację muszę zdać z tego co załatwiłam.Mianowicie nic nie załatwiłam od 2 dni mieszkam juz w innym miescie i dzis poszłam do kierownika metadonu by przedstawić jeszcze raz swoja sytuację tym razem w 4 oczy i co się wydarzyło ? siedziałam godzinę na korytarzu czekając aż pielegniarka pobierze mi mocz na test który jak zwykle wyszedł minusowy.Miedzy czasie jakas dziewczyna myslę ze to była sekretarka lub ktoś w tym rodzaju robiła ze mną wywiad na temat narkotyków ,adres zamieszkania itp sprawy zapisała to wszystko poszła do kierownika programu zaniosła to co zapisała i informuje mnie ze mam przyjsc po metadon w poniedziałek .Więc ja oczy wywaliłam i pytam jej że co a rozmowy to kierownik ze mna nie bedzie przeprowadzał?,przeciez jako nowa pacjetka chce i musze z nim porozmawiac.Zrobiła kocia mine i poszła spytac sie kierownika o to czy ze mna zechce rozmawiac .Czekam wiec dalej na korytarzu idzie sekretarka i z oczami jak pimpongi mowi ze moge wejsc do gabinetu kierownika,wchodze a tam siedzi jeszcze jakas pacjetka i duskutuja .No deko sie zirytowałam w koncu ja chcialam w cztery oczy jak czlowiek z czlowiekiem normalnie po ludzku porozmawiac a nie przy osobach trzecich,no pieknie mysle sobie .I najlepsze na koniec pan nie chciał ze mna wogole dyskusji prowadzic zmył mnie tak szybko jak tylko to było mozliwe ,nie docierały do niego zadne moje słowa i tak jak było to w rozmowie przez telefon mam zasuwac po metadon codziennie mimo ze na opini od lekarza z Warszawy było jak byk ze zasuwałam juz 6 miechow dzien w dzien i ze moj stan zdrowia nie pozwala mi na codzienne odbieranie leku,tym bardziej ze mieszkam w takim miejscu ze bez samochodu nie da sie nic załatwic.Do najblizszego przystanku jest 3 kilometry[ by dojechac autobusem do celu] i musiałabym z buta codziennie naginac w jedna i druga strone wiec cały dzien mam zniszczony.Tak czy siak cokolwiek bym nie powiedziała i cokolwiek napisał moj lekarz odnosnie mojego stanu zdrowia,pana kierownika to nie interesuje.Tak wiec pozostało mi teraz udac sie do Rzecznika Praw Pacjęta Osób Uzależnionych i zobaczyc czy tam cos wskuram.Jestem zbulwersowana takim olewatorskim podejsciem do mojej osoby,potraktowano mnie jak smiecia nie dajac nawet mozliwosci wypowiedzenia sie, mogę nawet śmiało napisać że poczułam się poniżona nie tylko jako pacjetka ale tez jako kobieta.No i co o tym sądzicie ? Dlatego tez w dalszym ciagu apeluje o to by przy zmianie miejsca zamieszkania pacjet mógł miec mozliwosc kontynuowania swojego leczenia tak jak zaczał.
Pozdrawiam Wesoly


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wladio
moderator



Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 274
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Skąd: okolice Gdańska

PostWysłany: Śro 5:44, 18 Lip 2012    Temat postu:

Witam "Antoska" mogę tylko współczuć niestety bo kierownicy programów -( jak widać) - to też tylko ludzie więc są dobrzy albo ( delikatnie mówiąc nie)- nie wiem co Ci radzić ! Ja na program w Gdańsku czekałem prawie 5 lat i w końcu powstał nie jeden a 2 i sprawa jest tego typu że odbywa sie teraz walka o pacjenta więc sytuacji takich jak masz Ty tu nie ma ! Oczywiście skontaktuj sie z rzecznikiem ale wiele sobie nie obiecuj -(choć może?)- w każdym razie wiem z własnego doświadczenia że jak pojechałem z Gdańska do Krakowa to z mety dostałem receptę na buprenorfinę i to na 2 tygodnie ! żyłem tak 4 lata aaaaaaaa opisałem to na jednym z tematów chyba metadon w Gdańsku -(zdaje sie ) - więc możesz poczytać! Najważniejsze Uwaga Uwaga nie poddawać sie i nie dać sobą pomiatać Uwaga pozdrowionka Uwaga

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Antoska
od czasu do czasu



Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 5
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: stolica
Płeć: nika

PostWysłany: Czw 22:57, 23 Sie 2012    Temat postu:

Ostatnio mam dość wszystkiego szczerze to zwątpiłam w mądrość i dobroć ludzi którzy powinni nieść pomoc a tego nie robia.Nie chce mi sie nawet opisywac tego na forum.Jedyne co mi pozostalo to jezdzic raz w tygodniu do Warszawy i jezdze ale to jest bardzo kosztowne no i meczace.Nie wiem jak długo tak pociagne,mam tylko rente a bilety drogie a jesc cos trzeba nie wspomne o oplatach i innych rzeczach.W tym kraju zyc sie nie da,kazdy kazdego ma gdzies no w kazdym badz razie maja wszystko gdzies Ci ktorzy powinni niesc pomoc.Zawsze słysze tylko ja nic nie moge zrobic,co ja na to poradze,takie przepisy itp pierdoły,żygać sie chce na sama mysl i czlowiek musi żebrac i mlaskac o cokolwiek i wielka łaske robia ze wogole cos robia ,a skoro nikt nic nie moze to co oni robia tam u licha w tych urzedach ,biurach,szpitalach,i miejscach podobno dla czlowieka dla pacjeta.Dosłownie tylko wziaść tasak i wszystkich takich co utrudniaja zycie innym powyżynać w pien.Dobranoc ide spać.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wladio
moderator



Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 274
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Skąd: okolice Gdańska

PostWysłany: Pon 10:59, 03 Wrz 2012    Temat postu:

Witam "Antoska" ! mało jest osób które zdają sobie sprawę z jakimi rzeczami musieliśmy sie zmagać zanim w końcu mogliśmy przejść na programy substytucyjne i nawet teraz musimy walczyć ! tak!!! walczyć !! bo to jest ciągła walka - nieustająca o swoje prawa o swoje przywileje bo osoby prowadzące takie programy widzą tylko -"obowiązki" - o przywilejach nikt nie mówi - trzeba to przypominać na wszystkie sposoby , organizując sie w organizacje pacjenckie gdzie możemy mówić tym którzy wydają nam substytut jakie robią błędy i co robią źle!! innego wyjścia nie ma ! tylko tak możemy walczyć o swoje prawa!
Nikt tego za nas nie zrobi ! musimy to robić sami - bo nawet Rzecznik osób uzależnionych wiele zdziałać nie może -[nie chce]- trudno powiedzieć ! w każdym razie ja z kilkoma ludźmi postanowiliśmy działać właśnie w ten sposób - radzę zrobić Ci to samo ! z pozdrowieniami ze słonecznego dziś Gdańska Uwaga


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
masia44
zalozyciel



Dołączył: 07 Cze 2006
Posty: 542
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Skąd: kraków
Płeć: nika

PostWysłany: Pon 13:23, 10 Gru 2012    Temat postu: Witam po latach

Witajcie po paru latach nie odzywania sie chciałąbym wrocic i podzielic sie z wami tym co u mnie.
To super ze mamy wreszcie forum gdzie mozemy sie zapytac o sprawy dotyczace metadonu czy leczenia wogole,gdzie dzielimy sie swoimi doswiadczeniami.Gdzie mozemy organizowac sie przeciw patologii i niesprawiedliwoscą jakie nas spotykają.Tylko tak uwazam mozna wywalczyc sobie posluch,przez organizowanie sie na zupelnie podstawowym poziomie,tworzac siec ludzi z klazdego miasta,przekazujac sobie informacje i ujawniajac oszustów.
Coz ja jestem dalej an metadonie i nie zamierzam(nadal )sie zerowac,mam to szczescie ze mam zaliczki wiec mozna powiedziec ze nie jest zle.Choc z tym tez byly u nas problemy.Narazie ,teraz jest OK ale boje sie ze po nowym roku,kiedy znow zostanie podpisany lub bedzie negocjowany nowy kontrakt dla szpitala znow na pierwszym miejscu stanie forsa nie pacjent i zaliczki zostana skasowane jako nie przynoszace zysku.
Oby nie.
Bardzo ciekawi mnie sprawa przekretów dr.Wójcika(znam go osobiscie)
i tego co stało sie z planami stowarzyszenie.
Prosze Napiszcie CO U Was??
Fajnym pomysłem uwazam tez jest pomysł ustanowienia nagrody dla najlepszego-ja bym wolała programu w Polsce.Mozna by zrobic z tego prestizowa sprawe ,przyciagajaca pacjentow a wiec i kase.
Na poczatek chciałabym bysmy poznali sie nawzajem i opisali swoje programy,Co wy na to?Osobny temat ocena programów w Polsce?Choc miec po jednym Kontakcie w kazdej placówce?
Prosze napiszcie co myslicie
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wladio
moderator



Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 274
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Skąd: okolice Gdańska

PostWysłany: Sob 21:06, 29 Gru 2012    Temat postu:

Witam ! również dalej jestem na metadonie choć chciałbym zmienić substytut na buprenorfinę , zobaczymy na razie pracuję nad tym . Dziwią mnie pytania lekarza który od czasu do czasu zadaje mi pytanie typu -"to kiedy schodzi Pan z dawki?"- zupełne niezrozumienie redukcji szkód , czy można pytać osobę chorą na cukrzycę kiedy w końcu przestanie brać insulinę ?! debilizm totalny no nie? ale jeśli chodzi o substytut to już nie jest tak oczywiste ! DLACZEGO?? przecież to prawie to samo!
Jestem za tym aby najlepszy program w Polsce cyklicznie dostawał nagrodę ! w 2012r. myślę że żaden program mi znany nie zasługuje na taką nagrodę mamy więc co najmniej rok na to aby wybrać choć jeden dobry przyjazny nam program który poza nagrodą będzie promowany jako wzorowy i chętnie sam wręczę nagrodę nagłaśniając całą sprawe w gazetach i gdzie sie da ! można by też wręczać nagrody za najgorszy program - była by to anty nagroda aby napiętnować złe praktyki i złych lekarzy!! Jestem w stanie prędzej wskazać te złe niż choć jeden dobry ! Może poza Masią wypowie sie w tej kwestii jeszcze ktoś !! pozdrowionka Uwaga


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
masia44
zalozyciel



Dołączył: 07 Cze 2006
Posty: 542
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Skąd: kraków
Płeć: nika

PostWysłany: Pon 10:41, 31 Gru 2012    Temat postu:

Mysle ze nalezy poinformowac personel/kierowników programów ze zaczynamy taką inicjatywe-Tu POTRZEBNA NAZWA- nagroda dla najbardziej przyjaznego(?) programu dla pacjentów.
Powinnismy przekonac personel ze to dla ich dobra,ze w czasie wolnej konkurencji na rynku uslug medycznych wazne jest by promowac sie bo to dostarcza pacjentów.
Musimy tez miec wsparcie Krajowego Biura ds Przeciwdziałania Narkomani Społecznego Rzecznika,i JUMPa i kogo sie da bo tak bedziemy wiarygodniejsi ale jesli ktos z tych instytucji bedzie robił problemy to przeciez mozemy zorganizowac wszystko spolecznie i oddolnie
Tez czekam na wasze pomysły
Wladio trzymaj sie \
LEPSZEGO ROKU NIZ POPRZEDNI ZYCZE WSZYSTKIM Wesoly
masia


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wladio
moderator



Dołączył: 04 Lut 2008
Posty: 274
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Skąd: okolice Gdańska

PostWysłany: Nie 11:31, 20 Sty 2013    Temat postu:

Witam ! Masz rację Masiu ! nazwa jest faktycznie ważna ale na razie mam tylko jedną propozycję - " SUBSTYTUCYJNY OSKAR - coroczna nagroda za najlepiej prowadzony i najbardziej przyjazny pacjentom program substytucyjny w Polsce ". Mam nadzieję że uda mi sie wymyśleć coś bardziej chwytliwego ale liczę bardziej na to że osoby czytające to forum będą w stanie zaproponować nazwę jeszcze lepszą ! Pismo o takim konkursie trzeba by zredagować i wysłać oficjalnie do wszystkich programów z prośbą o Powielenie i powieszenie kopii w poradniach .

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
masia44
zalozyciel



Dołączył: 07 Cze 2006
Posty: 542
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy
Skąd: kraków
Płeć: nika

PostWysłany: Nie 11:51, 20 Sty 2013    Temat postu:

Masz racje,ja narazie mam chora mame i nie mam glowy do tego.Jade w pon. do Wawy wiec jakby ktos chcial sie ze mna spotkac to caly tydzien jestem w stolycy.
Pomysle tez nad nazwa ale fajnie byloby uslyszec pomysly od reszty "braci"
Zdrowia wszystkim zycze























<a>youtube downloader</a>


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Pacjenci substytucyjni -łączmy się! Strona Główna -> metadon i co dalej
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6
Strona 6 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
Regulamin